Nosal, Hala Gąsienicowa

Murowanica – Nosal – Boczań – Przełęcz między Kopami – Hala Gąsienicowa – Przełęcz między Kopami – Dolina Jaworzynka – Kuźnice

 

15.04.2018r.

 

Podczas trzydniowego pobytu w Kościelisku pod Tatrami, w niedzielę, wybrałem się w doborowym towarzystwie Moniki, Daniela i Łukasza w góry. Plany były różne, od 10 godzinnych wypraw, po kilku godzinne przechadzki. Wybór padł na Nosal i Halę Gąsienicową. 

Startujemy spod Murowanicy (hotel w Zakopanem 10 min. pieszo od Kuźnic i 20 min. od Krupówek).

 

 

Marsz zaczynamy zielonym szlakiem i po kilkudziesięciu metrach kupujemy bilety wstępu do TPN. Zaraz za budką kasy, ścieżka zaczyna dość stromo piąć się w górę. Na szczyt Nosala mamy niecałą godzinę, więc krótko, ale cały czas jest mocno pod górę po korzeniach, zakosach i miejscami „schodkach”. Dróżka jest na tyle szeroka, że można odpocząć i nie tarasować drogi innym turystom. 

 

 

Po drodze mamy kilka ekspozycji widokowych na Giewont, Kasprowy Wierch, Kuźnice, Gubałówkę i Zakopane. Z rana nie świeci Słońce, jest pochmurno, więc jest słabe światło do robienia fotek. Zdjęcia wychodzą takie przydymione. Ale prognozy obiecują, że z każdą godziną będzie lepiej i słoneczniej.  

 

 

Na Nosalu 1206m n.p.m. jesteśmy po 50 minutach. Chwilę odpoczywamy. Zjadam słodką chemiczną bułkę z marketu, sms z pozdrowieniami dla Justyny, kilka zdjęć i w drogę!

 

 

 Schodzimy na Nosalową Przełęcz i dalej zielonym szlakiem w dół, aż do skrzyżowania ze znakami niebieskimi na Przełęcz między Kopami. Zajmie nam to 15-20 min.

 

Nosal 

 

 

Zmieniamy kolor szlaku na niebieski i znowu połykamy poziomice w kierunki Hali Gąsienicowej, przechodząc przez Boczań. Początkowo idziemy lasem, ale im wyżej tym więcej widoków. Po lewej stronie towarzyszy nam niedawno zdobyty Nosal i ciekawie wyglądający Kopieniec. Trasa cały czas jest delikatnie pod górkę, więc nie przysparza większych problemów.  

 

Kopieniec

 

Giewont

 

 

Przełęcz miedzy Kopami zdobywamy po 1:15h od rozwidlenia znaków zielonych z niebieskimi. Chwila wytchnienia, banan na przełęczy i można dalej napierać do Murowańca (schronisko PTTK na Hali Gąsienicowej).

 

 

Po ok. 30 minutach spaceru po śniegu, siadamy w schronisku na drewnianej ławce. Pięknie prezentuje się otoczona Tatrami Hala Gąsienicowa. Kościelec sprawia wrażenie rycerza piastującego pieczę nad halą. Za nim Orla Perć z Granatami i Kozim Wierchem, pełniące funkcję bariery za którą jest Dolina Pięciu Stawów Polskich.

 

 

Ruszamy w drogę powrotną i ku mojemu zdziwieniu pogoda jest ładniejsza, bardziej słoneczna. Cieszy mnie to ogromnie, ponieważ foty będą ładniejsze.

 

Ten najwyższy szpic to Kościelec 2155m n.p.m.

 

Nad głową Łukasza Świnica 2301m. n.p.m.

 

 

Tym samym szlakiem docieramy do Przełęczy między Kopami i zmieniamy szlak na żółty przez Dolinę Jaworzynki. Na początku idziemy ostro w dół, ale później droga staje się płaska i wolnym krokiem docieramy do Kuźnic.

 

 

Na parkingu jesteśmy o godzinie 17 zadowoleni i uśmiechnięci. Wsiadam do samochodu z myślą o obiedzie, który czeka już na nas w Kościelisku. Jadąc na kwaterę, wspólnie dochodzimy do wniosku, że był to niesamowicie udany dzień w dobrym towarzystwie. 

 

Kilka faktów i danych:

Czas przejścia: 5:15h

Przebyty dystans: 12,5km

GOT: 21

Kolory znaków: zielony, niebieski, żółty, czarny.

Suma podejść: 883m

 

Jak dojechać do Kuźnic?

Do Zakopanego dojedziemy drogą 47 od Nowego Targu, a 958 od  Kościeliska, Chochołowa i Czarnego Dunajca. W centrum Zakopanego kierujemy się w stronę kolejki na Kasprowy, lub skocznie. Do samych Kuźnic nie dojedziemy samochodem. Możemy iść pieszo (około 0.5h; 2km), albo podjechać prywatnym busikiem (kursują non-stop).

 

Gdzie zaparkować samochód?

Auto zostawiamy na płatnych parkingach między skocznią, a rondem Jana Pawła ll. Możemy również zaparkować po drugiej stronie ronda, bliżej hotelu Murowanica, obok kościoła św. Antoniego z Padwy.

 

 

 

Leave a Comment