Skip to content
Zieleniec – Kamień Rübartscha – Orlica – Polomský kopec – Masarykova chata – Pod Hutniczą Kopą – Schronisko PTTK Orlica – Zieleniec
01.11.2024r

Orlica (1084m n.p.m.) to szczyt w polskiej części Gór Orlickich. Zalicza się do Korony Gór Polski (KGP). Jako, że kolekcjonujemy wraz moją Justyną „perełki” owej korony, dlatego trafiliśmy na Orlicę. Gdyby nie ten projekt, możliwe że nigdy bym nie trafił w Góry Orlickie. Już teraz mogę wspomnieć, że warto było jechać cztery godziny samochodem, aby odwiedzić ten zakątek, więc zapraszam do przeczytania niniejszego wpisu 🙂 .
Na Orlicę wybraliśmy się w listopadowy, długi weekend. Moimi towarzyszami, jak to zwykle bywa w zdobywaniu KGP, była już wspomniana na początku małżonka Justyna. Pozostali z ekipy to Sylwia i Samuel, wraz ze swoim wiernym pupilem, który wabi się Mia.
Jako punkt startowy na Orlicę, wybieramy Zieleniec, który jest częścią Dusznik Zdroju. W zimie działa wiele wyciągów narciarskich, toteż można pokusić się o stwierdzenie, że miejscowość ta słynie z narciarstwa. Jest również świetną bazą wypadową w Góry Orlickie. Łatwo dostaniemy się również do Czech.
Samochód parkujemy gdzieś pośrodku miejscowości i asfaltową, główną drogą ruszamy zielonym szlakiem ku przygodzie. Mijamy kilka hoteli i pensjonatów, których w Zieleńcu nie brakuje, ba, budują się następne 🙂 . Widoki też są zacne, gdyż startujemy z poziomu 860m n.p.m. Uroku dodaje bajeczna mgła, która sprawia, iż opustoszała o tej porze wioska staje się trochę jakby baśniowa. Warto również wspomnieć w tym miejscu o drodze dojazdowej do Zieleńca, która również przypadła mi do gustu, a wręcz zachwyciła. Jechałem od strony Dusznik Zdroju, tak zwaną Autostradą Sudecką.






Z głównej drogi, skręcamy w lewo, zgodnie ze wskazaniami znaków zielonych. Miejsce odbicia szlaku to Kamień Rübartscha. Co to za osobistość? Ciekawa, lecz nie będę się nad nią rozwodził, poniżej fota z pamiątkowym kamieniem i szybkie info w pigułce 🙂 . Obok kamienia jest niewielki parking.

Z powyższego miejsca, w czasie 45 minut, dotrzemy na szczyt Orlicy. Szeroka droga prowadzi umiarkowanie pod górę, toteż udało nam się trochę szybciej dotrzeć na wierzchołek. Szło się dobrze, a i miejscami jakieś panoramy się pojawiały, więc droga upłynęła „jak z bicza strzelił”. Jeszcze „głupoty” opowiadane dodawały animuszu 🙂 .



Orlica – najwyższy szczyt Gór Orlickich, (znajdujących się po polskiej stronie), w Sudetach.
Na szczycie wita nas zacna wieża widokowa i piękna słoneczna pogoda. Jest godzina 10.30, a my już w punkcie głównym wyprawy! Czas napawa optymizmem, bo dopiero jesteśmy na początku zaplanowanej wycieczki, więc z optymizmem wchodzimy na wieżę i podziwiamy krajobraz. Gdyby nie ta drewniana konstrukcja, nic byśmy nie zobaczyli. Szczyt całkowicie zalesiony, więc dobrze, że są przeznaczane pieniądze na takie wartościowe inwestycje.


Pieczątka znajdowała się pod wieżą, jeśli można tak to określić 🙂 . Zanim się weszło na schody, prowadzące na szczyt budowli, trzeba wejść w głąb konstrukcji i pod daszkiem jest pieczątka, a przynajmniej wtedy była.
Widok z wieży na Orlicy, poniżej:





Po zejściu z wieży, idziemy pod tabliczkę z nazwą szczytu, która jest 20 metrów po stronie czeskiej. Oprócz tabliczki, stoi tam również kamień z wyrzeźbioną nazwą Orlica. Obelisk upamiętnia także trzech znanych panów, którzy kiedyś odwiedzili Orlicę. Nie wiem czemu, ale mamy zdjęcia z czeską nazwą, istotnie pisaną Vrchmezi.
Z innej strony monumentu jest polska nazwa, Orlica i pod nią napis – 1826 Fryderyk Chopin.

Źródło: wikipedia.org
Nie wiem dlaczego nie zrobiłem foty pomnika od polskiej strony, więc zdjęcie zapożyczyłem z Wikipedii. Niewątpliwie, kończąc już temat kamienia na szczycie, ruszyliśmy czerwonym szlakiem, biegnącym po stronie Czeskiej. Kierujemy się do czeskiego schroniska Masarykova chata, co w rezultacie pozwala nam iść lasem, który objawił się niezwykle tajemniczo, a zarazem pięknie i niespotykanie. Gra światła i mgły, stworzyła istotnie, baśniowy klimat.











Mijamy również wyciągi narciarskie, jakie ciągną się z Zieleńca. Oczywiście są nieczynne, ale fajnie tak popatrzeć na kolejkę kanapową 🙂 .


Tuż za wyciągami, docieramy do Masarykovej chaty (1014m n.p.m.). Czas w jakim pokonaliśmy odcinek z Orlicy do chaty, to godzina i dwadzieścia minut. Leśna droga, którą tutaj dotarliśmy, prowadziła delikatnie w dół, chociaż kilka razy nieznacznie trzeba było trochę podejść pod górkę. Siadamy przy budynku, posilamy się, lecz zimny i porywisty wiatr, skutecznie nas pogania. Można nawet powiedzieć, że nas wygania na dół.





Z chaty kierujemy się do Zieleńca, niebieskim szlakiem. Prowadzi on zboczami Hutniczej Kopy. Leśną dróżką, miejscami niewątpliwie śliską i stromą, przykrytą jesiennymi liśćmi, dochodzimy do głównej drogi w Zieleńcu. Praktycznie wychodzimy z lasu na końcu miejscowości, więc do samochodu musimy podejść jakieś 2 kilometry.


Idziemy wygodnym chodnikiem, w większości nieznacznie pod górę. Przy drodze stoi jeden z najstarszych budynków w Zieleńcu. To bezapelacyjnie obiekt Schroniska PTTK Orlica, który istotnie wyróżnia się na tle innych domów.






Niestety, schronisko było nieczynne, jedynie na zewnątrz wystawiona była pieczątka obiektu, a na drzwiach przeprosiny z powodu nieczynnego schroniska. Usiedliśmy na okazałym tarasie z ławeczkami i stolikami, aby bez wątpienia naczerpać energii listopadowego słońca. Przy okazji można popatrzeć na zabudowania Zieleńca i duży hotel w budowie.






Po chwili relaksu wchodzimy po schodach na drogę i już prosto podążamy do samochodu. Oczywiście kończymy wypad w miejscu rozpoczęcia. Zegarek wskazuje godzinę 13.40, więc możemy udać się spokojnie na kwaterę w Polanicy Zdrój.


Wycieczkę zaliczam do bardzo udanych, więc z uśmiechem na twarzy, Drogą Dusznicką jedziemy do Dusznik Zdroju, a następnie do Polanicy Zdrój. Na koniec towarzyszy nam rzeka Bystrzyca Dusznicka, toteż właśnie ona sprawia, że droga jest ciekawa i po prostu ładna. Jadąc Drogą Dusznicką, mija się ścieżkę do Rezerwatu Przyrody Torfowisko pod Zieleńcem. Chociaż nie byłem osobiście, słyszałem że warto, więc mam kolejny punkt na mapie do odwiedzenia 🙂 .
Kilka faktów i danych:
Czas przejścia: ok. 4h
Przebyty dystans: 11,6km
GOT: 12
Kolory szlaków: zielony, czerwony, niebieski
Jak dojechać do Zieleńca?
Podróżując drogą krajową numer 8, w Dusznikach Zdrój skręcić w drogę powiatową numer 389, bez wątpienia zwaną Autostradą Sudecką. Nią na pewno dojedziemy do Zieleńca.
Gdzie zaparkować samochód?
W Zieleńcu jest sporo różnych parkingów, więc poza sezonem narciarskim, na pewno się zaparkuje.